Edukacja w żadnym stopniu nie przygotowuje młodzieży do dorosłego życia. Wartości przekazywane im w szkole mają na celu jedynie przygotowanie do egzaminów i sprawdzianów. Młodzi ludzie nie są nauczani jak interpretować aktualne wydarzenia ze świata, czy myśleć i analizować samodzielnie. Nauczyciele przekazują im wiedzę przygotowywaną,,pod klucz”. Uczniowie muszą wpasować swoje wypowiedzi w to, czego oczekuje od nich egzaminator.

Podręczniki zmieniane są coraz częściej, co utrudnia sprzedaż młodszym rocznikom. Mimo tego zmiany jakie są w nich zawierane, nie są aż tak radykalne, aby zachodziła konieczność wymiany książek. Ministerstwo opracowując nowe programy nauczania nie polepsza aktualnej sytuacji szkolnictwa i edukacji, a wręcz przeciwnie – utrudnia pracę nauczycielom. Uczniowie nie są przygotowani do dorosłego życia i radzenia sobie z problemami. Nie potrafią dyskutować i myśleć samodzielnie. Nauczeni słuchania tego, co przekazuje im nauczyciel, a zarazem myślenia tak, jak nakazuje system i program nie próbują nawet analizować wszystkiego na swój własny sposób. Narzucona interpretacja i tematyka do omówienia na podstawie dzieł literackich zniechęca do poznawania tych tekstów. Młodzież ocenia je przez pryzmat szkoły, z góry uznając za nudne i pozbawione sensu. Utwory czytane w późniejszych latach życia nabierają wartości merytorycznej. Prawdopodobnie do niektórych książek trzeba po prostu dojrzeć i spojrzeć na nie z własnej perspektywy, a nie tej oferowanej przez system szkolnictwa.