Wśród badaczy różnego typu niewyjaśnionych zjawisk związanych pośrednio lub bezpośrednio z tematem UFO dość popularna jest także ciekawa teza mówiąca o tym, że wszelkie przypadki aktywności niezidentyfikowanych obiektów latających nie są efektem ingerencji obcych istot, a jedynie eksperymentów naukowych przeprowadzanych w ścisłej tajemnicy przez wojskowych na całym świecie, głównie w USA. Wedle tej tezy obserwowane obiekty to nic innego jak prototypowe maszyny najnowszej, bliżej jeszcze nieznanej generacji będące dziełem człowieka – wyprodukowane w ściśle strzeżonych bazach wojskowych na potrzeby amerykańskiej armii.

Teoria ta wydaje się być logiczna bowiem nie ulega wątpliwości, że wojsko prowadzi różne eksperymenty, często kompletnie innowacyjne i przełomowe wręcz dla całej ludzkości i wywracające do góry pojęcie współczesnej technologii. Gdzieś tego typu maszyny muszą być testowane – najczęściej dzieje się to na pustkowiu, lub terenach słabo zaludnionych i przeważnie dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze gdzieś w pobliżu dostrzeżenia niezidentyfikowanych obiektów znajduje się baza wojskowa.